wtorek, 17 czerwca 2008

01.

Trwają przygotowania do egzaminu wstępnego na animację. Nie wróżę sobie pozytywnego wyniku, ale mimo wszystko spróbuję (tym bardziej że wpłaciłem 130 złociszy egzaminacyjnego). W ramach rozruszania zeschniętych przez matury cienkopisów powstało takie coś:
Jak takie coś się robi? Ja to robię w trzech krokach (co lepsiejsi mają tablety i wszystko pocinają na kompie, niestety jeszcze się nie dorobiłem takiego sprzętu).
Krok pierwszy, ołówek (HB + B). Nie wygląda to za ciekawie:
Krok drugi, cienkopisy (Uni Pin 08, 03 i 01):
Teraz wystarczy nałożyć kolor. Ja używam Pixii, bo jest darmowa (na PSa jeszcze mnie nie stać) i w moim odczuciu dużo bardziej przyjazna od Gimpa. Swoją drogą nakładanie kolorów za pomocą myszki to chyba najbardziej czasochłonne zajęcie. Nie polecam ludziom o słabych nerwach. Kto próbował ten zrozumie. Na egzamin mam zamiar pójść wyposażony tylko w ołówki i cienkopisy, więc jeśli ktoś zdawał już do Łódzkiej Filmówki na animacje, i przypadkiem się tu zabłąka, wszelkie uwagi mile widziane.

2 komentarze:

Milenka pisze...

Mhmm... Tak czytam i myślę.... Dobrze , że się dostałeś. Ale zawsze bądź sobą, bez względu na to co się zdarzy;)Trzymaj wartość. Włąsną.

bilonda pisze...

Studiujesz na łódzkiej filmówce? :)Bardzo fajne prace, "Życie to suka" mistrzostwo ;D