poniedziałek, 8 września 2008

10.

Dziesiąty, okrągły wpis. Poniżej plansze z komiksu Babcia Chrzestna, narysowanego przeze mnie do scenariusza niejakiego Anonimowego Grzybiarza. Przerwałem na chwilkę produkcję kolejnych stron Thrillera, bo jak przeczytałem scenariusz na digarcie, to stwierdziłem że muszę narysować Misia Uszatka w dresach i z browarkiem w łapie. I tak od kreski do kreski, powstał czteroplanszowy szorcik. Jeszcze nie wiadomo jak potoczą się jego dalsze losy, ale zabawę miałem przednią podrabiając krechę Millera (nie wiem jak mi to wyszło, i nie wiem czy w ogóle ktokolwiek dopatrzy się analogii do rysunków z Sin City, ale w sumie podrabiać mistrza nie jest rzeczą łatwą). Tak więc skromniutko w tym jubileuszowym wpisie, ale mimo wszystko chyba wesoło (scenariusz pierwsza klasa).

1 komentarz:

Olaz pisze...

haha dokladnie :) musze podlinkowac blogspot Twoj i grzybiarza na moim blogspocie
a co do "TRIlera;]" too kosmos