sobota, 28 czerwca 2008

04.

I się nie dostałem:/. W zasadzie to słusznie, inni byli dużo lepsi, ale jednak żal pozostaje. Za rok mam nadzieję będę lepiej przygotowany i się uda. A póki co przesiadłem się na fotoszopa, a poniżej można oglądać efekt mojej kilkugodzinnej zabawy w tym programie (szkic spajdera i budynków był zrobiony ołówkiem, reszta, tj. kolor i chmury- myszką). Muszę sobie sprawić tablet... koniecznie.

sobota, 21 czerwca 2008

03.

I jeszcze smok, przed chwilą skończyłem. To tylko zdjęcie, więc raczej z dupy jakość. Naprawdę jest trochę większy i bardziej efektowny. Naprawdę się zastanawiam czy nie zacząć w ten sposób kłaść koloru na komiksy. Takie malowanie jest dużo przyjemniejsze niż jeżdżenie myszką przez kilka godzin.


02.

Dalej ćwiczę przed egzaminem, wczoraj postanowiłem pobawić się z farbami, wyszło całkiem nieźle moim zdaniem. Mogłoby być lepiej, ale nie można wymagać cudów od szkolnych plakatówek:/






A tutaj wersja z większym kontrastem (to dalej jest zdjęcie, ale wygląda dużo lepiej niż normalnie):

wtorek, 17 czerwca 2008

01.

Trwają przygotowania do egzaminu wstępnego na animację. Nie wróżę sobie pozytywnego wyniku, ale mimo wszystko spróbuję (tym bardziej że wpłaciłem 130 złociszy egzaminacyjnego). W ramach rozruszania zeschniętych przez matury cienkopisów powstało takie coś:
Jak takie coś się robi? Ja to robię w trzech krokach (co lepsiejsi mają tablety i wszystko pocinają na kompie, niestety jeszcze się nie dorobiłem takiego sprzętu).
Krok pierwszy, ołówek (HB + B). Nie wygląda to za ciekawie:
Krok drugi, cienkopisy (Uni Pin 08, 03 i 01):
Teraz wystarczy nałożyć kolor. Ja używam Pixii, bo jest darmowa (na PSa jeszcze mnie nie stać) i w moim odczuciu dużo bardziej przyjazna od Gimpa. Swoją drogą nakładanie kolorów za pomocą myszki to chyba najbardziej czasochłonne zajęcie. Nie polecam ludziom o słabych nerwach. Kto próbował ten zrozumie. Na egzamin mam zamiar pójść wyposażony tylko w ołówki i cienkopisy, więc jeśli ktoś zdawał już do Łódzkiej Filmówki na animacje, i przypadkiem się tu zabłąka, wszelkie uwagi mile widziane.