sobota, 14 listopada 2009

22.

Dzisiaj krótko, bo i raczej chwalić się nie ma czym. Poniżej można zobaczyć scenografię (no, powiedzmy część scenografii) do mojego pierwszorocznego filmu (muszę chyba wymyślić jakiś tytuł, bo 'pierwszoroczny film' to przydługie trochę). Pokazałem to w dwóch wersjach, bo tak to się mniej więcej w filmie będzie zmieniać (w sensie zbliżenie drugiego planu, a te graty na pierwszym się rozsuwają i trochę rozmywają), ale nie ogarniam jeszcze after effectsa na dostatecznym poziomie, więc w fotoszopie pozmieniałem.

5 komentarzy:

Szept pisze...

Pod dziwnym kontem jest to krzesło i szafka najbliżej krawędzi, czyżby jakaś bluźniercza geometria z mackami ;)

A tytuł pierwszego filmu, gdyby to jeszcze było robione na celulozie to defloracja ;]

Łukasz pisze...

Cześć, trafiłem na twojego bloga, ponieważ też tli się we mnie pomysł studiowania na łódzkiej filmówce. Co sądzisz o tym kierunku?

Btw. Podobają mi się twoje prace!

Nemofish pisze...

Kierunek jest spoko. Nie wiem co więcej mogę Ci napisać. Ale odsyłam na bloga kumpla z roku, na którym on zamieszcza jakieś konkretne informacje co i jak tutaj robimy: http://mateoislearning.blogspot.com/

Łukasz pisze...

Już tam trafiłem :)

Anonimowy pisze...

Masz kolego talent.
Życzę dalszej weny twórczej =) xD