piątek, 26 listopada 2010

35.

Do zobaczenia tylko animatik niestety. Miały tu zawisnąć jeszcze dwie ilustracje i fragment storyboardu do mojego filmu numer dwa, ale niestety, mój pendrive został albo w akademiku w bliżej nieokreślonym miejscu, albo w autobusie. Wolałbym żeby to była ta pierwsza opcja. A co do tego animatiku, to zrobiłem go na zajęcia z realizacji, do tekstu który niestety również zaginął. Właściwie to nic specjalnego, więc niech oglądają tylko Ci którzy mają poczucie że w ciągu najbliższej minuty nie zrobią nic konstruktywnego.



I jeszcze tak od siebie dodam: jebać gołębie z dworca fabrycznego w Łodzi. Dziękuję za uwagę.

2 komentarze:

Mat pisze...

Ach te czasy dłubania animatików na zajęcia. Najśmieszniejsze, że większośĆ opiekunów i tak nie łapie co się w animatiku dzieje i że trzeba im tłumaczyĆ: "to będzie zanimowane".
Chyba, że coś się tam zmieniło

Pozdr

Nemofish pisze...

Nic się pod tym względem nie zmieniło. Najlepiej jakby w animatiku były wszystkie klatki kluczowe + dźwięk + muzyka. Właściwie to najlepiej przynieść już gotowy film. Albo dwa, żeby mogli wybrać.